Monthly Archives: Kwiecień 2012

Pisząc ten wpis zbiera mi się na płacz, oraz serce mi pęka niesamowicie, walą się mury, świat się kończy. Po moim dosyć  krótkim blogowym stażu, niestety, muszę na moment zawiesić moją działalność, na momencik, z powodu zbliżających się matur. Coraz bliżej sądne dni, a ja o nauce nawet nie chce słyszeć. Tak więc Kochani wszyscy którzy mnie odwiedzili, odwiedzą, albo nie zamierzają odwiedzić proszę trzymajcie za mnie kciuki, palce u nóg, klamki u swoich porsche, albo łapki króliczków, zajączków i wszystko co przynosi szczęście bym zdała wszystko na moje wymarzone 90 % ;), albo przynajmniej nie zemdlała ze stresu przed komisją.. Zawieszam moją czynna działalność, chociaż może się skusze na jakiś pościk, komentarzyk. Pozdrawiam wszystkich maturzystów, pamiętajcie że MATURA TO BZDURA! Pozdrawiam także studentów, niedługo sesja! enjoy! 😉

Moja reakcja na wieść, że za 2 tygodnie matura a ja nadal nic  nie zrobiłam.

DO USŁYSZENIA (PRZECZYTANIA) W MAJU;)


To mój ostatni dzień, kiedy mogę dosłownie nic nie robić. Matura wisi mi nad głową, ale o nauce nie chce mi się nawet myśleć. Miliard innych rzeczy kołacze mi się po głowie: kilkunasto odcinkowe zaległości w The Vampie Diaries, nowa wiosenna ramówka anime 🙂 Na „Tasogare Otome x Amnesia” wyczekiwałam z  niecierpliwością. Według mnie jest to jeden z najgorętszych tytułów w tym sezonie. Jakoś pociąga mnie mieszanka mystery, horror, romans. Co z tego dostałam w pierwszym odcinku?

1

Cały klub w komplecie. Główna Bohaterka jest zaskakująco sympatyczna. Czytaj dalej


Ponieważ święta już za pasem, lodówka już prawie pełna, okna umyte, w domu panuje ład i porządek, a w szkolnych sprawach już praktycznie pozamiatane to mogę troszkę poleżeć, powygrzewać się w domu z kubkiem pyszniutkiej kawy w ręku. Idąc tym tropem dorwałam laptopa i postanowiłam zerknąć na wiosenne nowości. Wpadł mi w oko tytuł „Sankarea”, w sumie już wcześniej planowałam go obejrzeć. Tematyka zombie jak najbardziej mi pasuje. Obejrzałam już chyba wszystko co zahacza o ten temat: od Zombieland’u (który zresztą uwielbiam) do Resident Evil i High School of dead. No dobra, nie ruszyłam Walking Dead, bo podobno na dłuższą metę jest strasznie nudne, ale podobno ja miałam być wysoką blondynką, a nią niestety nie jestem 🙂

Nasz bohater wraz z uroczym dziadkiem i tatusiem, czyli sielanka póki co trwa.

Czytaj dalej


czyli top ten twardzieli (no może nie aż takich twardzieli, ale nieustraszonych, okrutnych, albo i nie.. :)), ratują, a może mordują,  nie potykają się o własne nogi, Ci na których nie patrzę z politowaniem, a z podziwem przy każdej ciekawszej scenie 🙂 Czy leje się krew, czy nie ma ich ukochanego żarcia w pobliżu, a może znizczyło się ich ulubione ubranie – oni nie pękają. Pamiętają o zasadzie „Chłopaki nie płaczą” :)) Czytaj dalej