czyli top ten twardzieli (no może nie aż takich twardzieli, ale nieustraszonych, okrutnych, albo i nie.. :)), ratują, a może mordują,  nie potykają się o własne nogi, Ci na których nie patrzę z politowaniem, a z podziwem przy każdej ciekawszej scenie 🙂 Czy leje się krew, czy nie ma ich ukochanego żarcia w pobliżu, a może znizczyło się ich ulubione ubranie – oni nie pękają. Pamiętają o zasadzie „Chłopaki nie płaczą” :))

10. Tuxedo – Mamoru Chiba (Salior Moon)

Któż ratował biedną Usagi w każdej podbramkowej sytuacji i oczarowywał każdą 10latkę przed telewizorem? Zawsze zjawiał się wtedy, kiedy go potrzebowano i roznosił w drobny mak przeciwników! Ha jeszcze był bezczelny, gdy nie nosił maski. Proszę o więcej takich bohaterów. Az mi się dzieciństwo przypomniało 🙂

9. Snufkin – Włóczykij (Muminki)

Mieli być twardziele, ale on w  jakiejś części jest (w końcu to wszytko zależy od mentalności). Wiecznie niezależny, robił co chciał, znikał na długie dni, tygodnie, miesiące, podróżując po całym kraju, ba świecie. Nieustraszony, zawsze pomagał płochliwym Muminkom!

8. Gintoki Sakata (Gintama)

Gin – leniwy, tylko by jadł, spał i dłubał w nosie, ale jednak jest samurajem  i potrafi wykrzesać z siebie wiele. Niegdyś zwany „Białym diabłem”     – a ten przydomek do czegoś zobowiązuje. Udowodnił to w moim ukochanym ‚Benizakura arc’. Potrafi wielu wytrzakać i rozłożyć na łopatki za pomocą drewnianego miecza 🙂

7. Zoro Roronoa (One Piece)

Z One Piece za dużo wspólnego nie miałam, zerknęłam na kilka odcinków, ale Zoro od razu mi wpadł w oko, wytrzymały, walczy trzema katanami, nieustraszony.

6. Gajeel Redfox (Fairy Tail)

Smoczy zabójca, jest silny, je żelazo, czeka na coraz silniejszych przeciwników. Czerpie niesłychaną przyjemność z walczenia i  ma bardzo silnego kota! Nic dodać, nic ująć prawdziwy twardziel, żelazny twardziel. No i wygląda na takiego.

5. Tyki Mikk (D.gray-man)

Noah przyjemności, może wygląda chuderlawo, ale to nic bardziej mylnego. Może nie niszczy wszystkiego na około, nie szasta mieczem, maczugą, ani nie ma ogromnej spluwy, ale potrafi wyrwać serce. Pełen klasy, znudzony, ale okrucieństwo ma we krwi, gdy wkracza na scenę nie ma miejsca na nudę.

4. Hei (Darker than black)

Maszynka do zabijania władająca elektrycznością. Zwą go ‚Czarny Żniwiarz’, rany mu nie straszne, a czy cokolwiek go przeraża? Stracił duszę za kontrakt, więc nic mu już nie pozostało (no prawie nic).

4. Dante (Devil may cry)

 

Pół demon mający ogromną słabość do truskawek i pizzy. To że jego ojciec jest demonem, nie przeszkadza mu polować na pobratymców, rozwala wiele wkoło swoimi spluwami oraz ogromniastym mieczem – Rebellion’em. Esencja twardzielstwa – dużo broni, duża masa, groźny wzrok 🙂

2. Alucard (Hellsing)

Stary jak świat wampir, on NAPRAWDĘ nie zna strachu, nie ma sposobu na unicestwienie go (przynajmniej konwencjonalnego sposobu działającego na wampiry). Chłodny, bez serca. Postrach innych wampirów, ma fajne spluwy 🙂

1. Xanxus (Katekyo Hitman Reborn!)

Czemu Xanxus jest wyżej niż Alucard? Też jest nieustraszony, wygląda groźnie, ma ogromne spluwy, ale do tego jest śmiertelny. Mimo to pakuje się w każdą grubszą zadymę i ma wiernego przydupasa, no i ma pod sobą wielu zabójców. 🙂 Obcesowo pokazuje, że ma gdzieś wszystkie zasady. Afery i dymy są jego specjalnością. Rozwala budynki bez mrugnięcia okiem.

Takie postaci jak powyższe sprawiają, że anime nie jest nudne. Gdy walają się wieżowce, wiem przy najmniej, że coś się dzieje i nie mam możliwości zaśnięcia. Kurczę miałam duży dylemat, kogo wcisnąć na tą listę i w jakiej kolejności. Miał być Reborn, Heine Rammsteiner, Squalo Superb, Kanda, zastanawiałam się nad kilkoma postaciami z Bleacha. Jednakże stwierdziłam, że tu nie chodzi jednak o broń, masę, wygląd, o ilość zniszczonych przeciwników czy budynków, a o mentalność bohatera, by nie był fajtłapą, potrafił znosić ból, no i był interesujący. (nie nie będę tu fangirlowała;p)

Reklamy