Witam wszystkich po dłuższej przerwie. Ponieważ sprawy rekrutacyjne na studia mnie całkowicie zaabsorbowały, minął miesiąc a notki nie było widać, słychać ani czytać. Chciałabym rzecz, że już wszystko mam już za sobą i dostałam się na wymarzoną japonistykę w I turze I rekrutacji, ale jednak los nie jest dla mnie łaskawy i muszę dalej czekać. Głowy nie mam do niczego, jednakże wzięłam się za notkę i nie żałuje. Sword Art Online jest serią na którą długo czekałam, opis jest interesujący, a postaci ciekawe. W tej serii tkwi ogromny potencjał.

Świat SWORD ART ONLINE i główny bohater w centrum

Głównym bohaterem Sword art online jest geniusz – programista Kazuto “Kirito” Kirigaya, który przekracza granice wirtualnego świata – gry Sword art (MMO). Stąd nie ma ucieczki dopóki gracz nie “wyczyści” gry, jednakże zwrot koniec gry oznacza śmierć danego gracza.

Jest to jedna z niewielu letnich serii, która może być hitem. Reszta niestety to takie mrzonki dobrej zabawy. Od pierwszej sekundy przekraczamy granice świata gry SAO. Jest to piękny świat, o wspaniałych krajobrazach, nieograniczonych możliwościach, gdzie każdy może być niepokonany, a przedrzymskim nikt tu nie odczuwa bólu. Piękne, nieprawdaż? Gra serwuje nieograniczone możliwości, godziny, tygodnie, a nawet miesiące interesującej rozrywki. Jest to niekwestionowany hit wśród gier, a apetyt na SAO zaostrza fakt, że gra jest limitowana. Tylko szczęśliwcy mogą się rozkoszować grą. Sielankę jednakże przerywa sam twórca SAO, przybliżając graczom zasady jakie jednak będą obowiązywały. Nie ma ucieczki ze świata Sword Art Online, śmierć w grze oznacz prawdziwą śmierć (zawiało terminologią z serialu True Blood :)).

Pierwszy odcinek jest solidnym wstępem do serii. Poznajemy głównego bohatera, niewiele o niem wiadomo. Jest to stereotypowy internauta, chudzina, o wątłej postawie, wręcz malutki chłopiec. Jest biegły w świecie SAO, ponieważ testował grę. Przeszedł tylko 8 poziomów na 100, jednakże ja czuje, że ma szanse przetrwać całą rozgrywkę. Poznajemy również Klein’a – innego gracza któr lekko mówiąc nie ma pojęcia jak poruszać się po wirtualnej rzeczywistości. Od pierwszych sekund zdobywa on moją sympatię. Poki co tylko tych dwoje jest nam dane poznać, noo poza twórcą gry – ukazuje się jako „mag”.

Zastanawiające są pobudki kierujące autorem gry. Stworzył hit, który prawdopodobnie przeszedłby do historii, w tym pozytywnym sensie, a jednak woli osławić swój twór w inny sposób. Obstawiam, że odezwie się jakaś trauma z dzieciństwa. Interesujący był wątek „lusterka”. Ukazuje on prawdziwe realia internetu, nie każdy się podaje za tego kim jest. (Miło mi jestem Roman, mam 40 lat :), a wyobrażenie o innym graczu, osobie z którą się komunikujemy odbiega, dalece odbiega od prawdy. Wracając do serii, projekty postaci są bardzo ładne, bohaterowie zdobywają sympatię. Będe czekała z niecierpliwością na następny epizod. Za długo nie poczekam, bo Raw już jest dostępny 🙂 Wróżę świetlaną przyszłośc SAO 🙂

8/10

Advertisements