Już miałam iść spać, ale zauważyłam, że pojawił się nowy odcinek pierwszej seri anime z jesiennej ramówk – Diabolic Lover. Mały dylemat iść spać, czy odpalić odcinek i zmarnować 15 minut mojego potencjalego snu. Myślę sobie, a niech tam będzie, najwyżej się nie wyśpie 😛 Diabolic lovers zaplanowane jest na 12 odcinkow, każdy po 15 minut. Na szczęście to nie jest dużo, wystarczy aby popatrzeć na gromadke bishów. Bo nie spodziewam sie tam jakiejkolwiek fabuły, co jak co to jest adaptacja gry. Zdziwiło mnie tylko to, że po pierwszym odcinku, gdzie godzine wczesniej pojawił się w sieci z angielskimi napisami, na malu pojawiła się ocena 7.90, no coś około tego. Kto ocenia serie po jednym odcinku? !

Diabolik.Lovers.~Haunted.dark.bridal~.full.1014750

Komori Yui jest osobą o pozytywnym sposobie myślenia, pomimo tego że widzi duchy i różne tegi typu osobowości. Zostaje przeniesiona do nowej szkoły – wieczorowej, specjalizującej się w szkoleniu celebrytów. ( CIEKAWE CZEGO UCZĄ W TEJ SZKOLE DOKŁADNIE :D) Chodza także plotki, że pomiędzy uczniami ukrywają się wampiry. Yui kończy mieszkając z szesioma sadystycznymi braćmi Sakamaki, którzy okazują się być tymi kreaturami.

No i już po fabule widać, że nie ma co się spodziewać kina wysokich lotów, no ale nie nastawiając się na nic na pewno się nikt nie rozczaruje. Ja tez w takim nastroju zrezygnowania i braku jakichkoliwek oczekiwań odpaliłam ten odcinek. No i aż tak źle nie było, a może byłam aż tak spiąca że było mi wszytsko jedno.?  Na samym wstępie pojawia nam się nadobna niewiasta – personifikacja cukru i głupoty (jak dla mnie), różowe wdzianko, blond falowane włoski, spineczki w kształcie kwiatków. Zero zacięcia w wyglądzie i w charakterze Yui. No dobra, bohaterka mdłą jakich wiele. Poznajemy ją jak wkracza w progi akademika, bodajże. W ekspresowym tępie wyrasta przed nią stadko bishów – bracia Sakamaki. Jak to bywa w reverse harem – kaażdy z nich przedstawia inny typ faceta.  Jeden słodki do przesady, trzymający misia, jeden wycofany, zdystansowany, następny typ intelektualny, idąc dalej znajdziemy furiata itd. Wszyscy mają wspólny mianownik, widać że rzeczywiście sa sadystami! I to mi się podba. Bo jak bym jeszcze tu znalazła, miłe i mdłe wamipry to bym się pochlastała. Dobra, każda przedstawicielka płci pięknej (sorry faceci :)) ) znajdzie swojego ulubieńca 🙂 mam go już i ja 😛 Nasz mały haremik to najzwyklejsi sadyści, którzy z naszej bohaterki troche kpią, troche strasza, no i przedewszystkim planują jak ją skonsumować 😀 Dobrze, że nie rozpływają się nad nią, a nazwyanie jej  „Małą suką”, albo naleśnikiem mi tu odpowiada:)  Yui wydaje się zostać chodzącym posiłkiem dla naszych sympatycznych kolegów. Niby nic się nie wydażyło, wielkiego w tym odcinku, ale nie ubolewałam nad tym. Bohaterka aż tak nie irytowała mnie, a męska obsada umilała mi odcinek. Niby wampiry powinny być krwiożercze i szpetne, ale ta wersja mi nie przeszkadza. O oprawie graficznej nie będe za barzdo pisała, bo była najzwyczajniej bardzo przyjemna. Jedno mi się tylko rzuciło w oczy, przez włosy jednego z bohaterów przeswitywało oko. No jak tak można. większych błędów nie znalazłam, które by mnie zabolały. Wszystko raczej takie przyjemne, jak to bywa w adaptacjach gier. Chociaz nie zawsze tak bywa.  Aahahah  no i tak mi się przypomniało, bohaterka trzyma zdjęcie ojca, który jest księdzem.  😉 Śmieszny błąd, chociaż w anime wszystko jest możliwe, nie powinnam się dziwić.

1

Podsumowując nie nastawiajac się, można się fajnie odmóżdzyć, ale niczego wielkiego tam nie znajdziemy. Ot takie guilty pleasure dla kobiet bo facetom nie polecam 😀 Nie będe poki co oceniała, bo nie ma co tu za bardzo oceniać. Pewnie znowu wróce do tego anime by porozpływać się nad bishami. Z tego wychodzi, że widz spiący to widz mało wymagający 😉

2

4

6

7

Reklamy